Tesla spada na stracie, choć sprzedaż rekordowa!

W drugim kwartale tego roku Tesla Motors zanotowała niemal trzykrotnie większą stratę niż przed rokiem. Spółka Elona Muska obniżyła też prognozy sprzedażowe na 2015 r. Drugi kwartał tego roku Tesla Motors zamknęła stratą na poziomie 184 mln dolarów wobec 62 mln dolarów straty w analogicznym okresie 2014 r. Przychody spółki wzrosły natomiast o 24%, do 955 mln dolarów. Tesli udało się jednak pozytywnie zaskoczyć analityków. W przeliczeniu, strata wyniosła 48 centów na akcję, podczas gdy rynkowy konsensus zakładał 60 centów. Kalifornijski producent samochodów z napędem elektrycznym w drugim kwartale dostarczył klientom 11 532 auta, co było wzrostem o 52% względem ubiegłego roku oraz stanowiło jednocześnie najlepszy kwartał w dotychczasowej historii. W trzecim kwartale Tesla chce osiągnąć podobną sprzedaż. W sumie w tym roku do klientów ma trafić od 50 000 do 55 000 samochodów Tesli. W liczbie tej zawarta jest planowana sprzedaż Modelu X (crossover SUV), który zadebiutuje w czwartym kwartale. Tym samym Tesla nieznacznie obniża prognozy sprzedażowe, ponieważ jeszcze w raporcie za pierwszy kwartał wyznaczała minimalny poziom na 55 000 aut. Na przyszły rok Tesla prognozuje produkcję i sprzedaż Modelu S i Modelu X łącznie na 1600-1800 egzemplarzy tygodniowo. Taki wynik przełożyłby się na 83200-93600 aut rocznie. Według Elona Muska, do 2020 r. Tesla będzie w stanie produkować pół miliona samochodów rocznie. Nadzieje inwestorów rozpala także budowa gigafabryki Tesli, gdzie powstawać mają baterie do samochodów. W najnowszym raporcie spółka zapewnia, że prace nad nią idą zgodnie z planem, a produkcja w zakładzie ma ruszyć w 2016 r. Dodatkowo spółka wciąż rozwija sieć stacji SuperCharger, otwiera kolejne salony w Chinach i kompletuje wyposażenie Czytaj dalej ...

Inwestorów indywidualnych wciąż ubywa z GPW

Udział inwestorów indywidualnych w obrotach na rynku głównym ponownie spadł do najniższego poziomu w historii. Trend ten trwa od zakończenia ostatniej hossy. W I pół. 2015 r., podobnie jak w ostatnich latach, za największą część obrotów na Głównym Rynku GPW odpowiadali inwestorzy zagraniczni. Grupa ta w I pół. 2015 r. wygenerowała 51% obrotów akcjami, podczas gdy w całym 2014 r. jej udział w obrotach kształtował się na poziomie 49%. – Wzrost o dwa punkty procentowe świadczy m.in. o powodzeniu działań Giełdy promujących polski rynek kapitałowy za granicą. Jest to również skutek wypełnienia luki po spadku udziału OFE w obrotach na GPW – podaje warszawska giełda w komunikacie. Udział krajowych instytucji finansowych w I pół. 2015 r. wyniósł 37%. To o jeden punk procentowy mniej niż w całym 2014 roku. W I pół. 2014 r. wśród instytucji dominowały podmioty świadczące usługi animatorów (udział na poziomie 35%), na drugim miejscu uplasowały się TFI (31%), na trzecim zaś otwarte fundusze emerytalne (14%). Aktywność inwestorów indywidualnych w całym 2014 r. wyniosła 13%. W I pół. 2015 r. ich udział w obrocie na Głównym Rynku akcji spadł do 12%. NewConnect Na rynku NewConnect nadal dominującą rolę odgrywają inwestorzy indywidualni, którzy w I pół. 2015 r. odpowiadali za 79% obrotów (wzrost o dziewięć punktów procentowych w porównaniu z całym 2014 r.). Udział krajowych inwestorów instytucjonalnych w obrotach na NewConnect spadł o osiem punktów procentowych w porównaniu do całego 2014 r. i wyniósł 15%. Jest to m.in. konsekwencją tego, że niektóre kategorie inwestorów instytucjonalnych nie mogą już inwestować w spółki notowane w Alternatywnym Systemie Obrotu. Wśród instytucji dominowały TFI, które w I pół. 2015 r. od Czytaj dalej ...

Lipiec był fatalnym miesiącem dla nafciarzy

Cena baryłki ropy Brent spadła w lipcu o ponad 10 dolarów, zaliczając najgorszy miesiąc w tym roku i wymazując większość tegorocznej zwyżki. Spekulacje na temat ograniczenia podaży okazały się nietrafione – wydobycie „czarnego złota” nadal rośnie. Kontrakty na ropę w Nowym Jorku z wrześniowym terminem dostawy potaniały w piątek o 3,3%, kończąc handel na poziomie […]

Polacy mają 40 mld zaległości

Już prawie 2,4 mln Polaków ma problemy ze spłatą zobowiązań na czas. Łącznie zalegają z rachunkami i ratami kredytów na 40 mld zł alarmuje „Gazeta Polska Codziennie” na podstawie raportu BIG InfoDług. Najrzetelniej swoje długi spłacają mieszkańcy województw: świętokrzyskiego, opolskiego i podlaskiego. Są to jedyne regiony, w których dłużnicy zalegają z ratami i rachunkami na łączną kwotę mniejszą niż 1 mld zł. „Mała liczba dłużników z jednej strony wiąże się z głębiej zakorzenionym przekonaniem, że lepiej pożyczać w rodzinie, ale co równie ważne, z honorowym traktowaniem zadłużenia jako sprawy wstydliwej, którą należy rozwiązać jak najszybciej” – tłumaczy socjolog Karol Bator. Niechlubni liderzy to województwa śląskie (7 mld zł) i mazowieckie (5 mld zł). Dwiema najczęstszymi przyczynami niespłacania zobowiązań w terminie są niewystarczające dochody bądź nieprzykładanie wagi do płacenia na czas, także wskutek zwykłego zapomnienia – wyjaśniają eksperci Krajowego Rejestru Długów. Czytaj dalej ...

Iran: zwiększymy produkcję ropy o 1 mln baryłek w ciągu kilku miesięcy

Iran liczy na to, że zwiększy produkcję ropy o 500 tys. baryłek dziennie, gdy tylko międzynarodowe sankcje zostaną zniesione, i o milion w ciągu kilku miesięcy – poinformował w niedzielę irański minister ds. ropy naftowej Bijan Namdar Zanganeh. „Już podejmujemy czynności marketingowe, w ciągu dnia po zniesieniu sankcji zwiększymy produkcję o 500 tys. baryłek dziennie” […]

Płace w Polsce Wschodniej w 2014 roku

W 2014 roku mediana wynagrodzeń wyniosła 4 150 PLN – wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego przez Sedlak & Sedlak. Kwota ta była wyższa o 30% niż mediana wynagrodzeń pracowników z Polski Wschodniej. Na potrzeby analizy zostały wydzielone dwa obszary – wschód Polski oraz pozostałe województwa. Polska Wschodnia swoim zasięgiem obejmuje pięć województw: warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, świętokrzyskie oraz podkarpackie. Z definicji Polski Wschodniej wynika, że kryterium przynależności do tego makroregionu nie jest wyłącznie kryterium geograficznym, ale również ekonomicznym. Województwa te rok po akcesji do Unii Europejskiej cechowały się najniższym PKB na mieszkańca w nowej Unii Europejskiej. Dlatego region ten został objęty specjalnym dodatkowym wsparciem z Funduszy Europejskich. Czy po dziesięciu latach można mówić o konwergencji płacowej w stosunku do pozostałej części Polski? Najwyżej opłacanymi pracownikami regionu Polski Wschodniej byli zatrudnieni na Podkarpaciu. Mediana wynagrodzeń w tym województwie wynosiła 3 300 PLN. Ex aequo na ostatnim miejscu pod względem tego kryterium znalazły się województwa lubelskie, podlaskie oraz świętokrzyskie. Nie dziwi fakt, że w pozostałej części kraju na pierwszym miejscu pod względem wysokości wynagrodzenia uplasowało się województwo mazowieckie – 5 500 PLN. Pracownik szeregowy pracuje 3,5 miesiąca na pensję dyrektora Zróżnicowanie wysokości wynagrodzeń w Polsce Wschodniej nie jest zaskoczeniem, tak jak zróżnicowanie pensji na poszczególnych szczeblach zarządzania, choć jest ono w porównaniu do ogólnopolskich trendów wciąż bardzo niskie. W 2014 roku dyrektorzy w Polsce Wschodniej zarabiali o 150% więcej niż pracownicy szeregowi, a pensje kierown Czytaj dalej ...

Irlandia: bankierzy trafią do więzienia!

Sąd w Irlandii skazał w piątek na kary więzienia trzech byłych pracowników banku Anglo Irish, obwinianego za przyczynienie się do kryzysu finansowego w kraju. Za kraty trafią jako pierwsi przedstawiciele sektora bankowego od początku kryzysu w 2008 roku. Dubliński sąd uznał trzech eksbankierów za winnych zmowy w celu ukrycia rachunków bankowych powiązanych ze szwagrem byłego szefa Anglo Irish Banku, Seana Fitzpatricka, oraz zmowy w celu oszukania urzędu podatkowego. Były dyrektor ds. operacyjnych Tiarnan O’Mahoney został skazany na trzy lata więzienia, były sekretarz spółki Bernard Daly na dwa lata, a była asystentka menedżera Aoife Maguire – na półtora roku. Zdaniem sędziego wszystko wskazuje na to, że oskarżonymi kierowała lojalność wobec przełożonych oraz że nie wzbogacili się na swych nieuczciwych praktykach. Jednocześnie sędzia zaznaczył, że dopuścili się oni „znaczącego i umyślnego oszustwa”. Po raz pierwszy od wybuchu kryzysu finansowego w Irlandii do więzienia trafią przedstawiciele branży bankowej, oskarżanej o wydatne przyczynienie się do zapaści gospodarczej kraju. W kwietniu ub. roku dwaj wysocy rangą bankowcy zostali skazani za udzielanie nielegalnych pożyczek i niezgodne z prawem pomaganie inwestorom, jednak sąd nie pozbawił ich wolności, argumentując, że do nielegalnych działań zostali nakłonieni przez zatrudniający ich bank. W 2008 r. Irlandia popadła w finansowe kłopoty jako drugi po Grecji kraj strefy euro. Wyspę doprowadziło na skraj bankructwa zadłużenie prywatnych gospodarstw domowych, czemu sprzyjały kredyty, w tym budowlane, rozdawane lekkomyślnie przez banki w okresie boomu gospodarczego. Gdy bańka na rynku nieruchomości pękła, rząd musiał zagwarantować wypłatę depozytów ludności, żeby unikn Czytaj dalej ...

Lekkie spadki na Wall Street

Piątkowa sesja na nowojorskich giełdach zakończyła się nieznacznymi spadkami najważniejszych indeksów, głównie z powodu słabszych wyników kwartalnych spółek z sektora naftowego. Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,31 proc. do 17 690,46 pkt. Nasdaq Composite zniżkował o 0,01 proc. do 5128,28 pkt. S&P 500 spadł o 0,23 proc. do 2103,84 pkt. Do spadków przyczyniły się przede wszystkim najsłabsze od wielu lat wyniki kwartalne koncernów naftowych ExxonMobil i Chevron. Zyski obu spółek znacznie się zmniejszyły na skutek spadku cen ropy naftowej na światowych rynkach. Czytaj dalej ...

Gospodarka będzie radzić sobie lepiej niż przewiduje NBP – Marek Belka

W wypowiedzi dla agencji Reuter’s, Marek Belka stwierdził, że ostatnie przewidywania NBP wcale nie muszą się ziścić. Zdaniem Belki, przedstawiona projekcja jest „dosyć pesymistyczna”, a polska gospodarka „będzie radziła sobie lepiej”. – Wewnętrzna dynamika polskiej gospodarki zaczyna się materializować. Polska jest coraz bardziej konkurencyjna, co widać po naszym eksporcie. Rozmiary konsolidacji budżetowej są ograniczane – dodał prezes NBP. Zdaniem Marka Belki, rząd Donalda Tuska może pozwolić sobie na poluzowanie sztywnej dyscypliny wydatkowej. Taki wariant wymagałby zmiany limitów deficytu budżetowego i długu publicznego. Według szefa polskich władz monetarnych taki krok byłby uzasadniony, ponieważ zaciskanie pasa niesie zagrożenia dla rozwoju. – Rozumiem, że ze względu na obecne spowolnienie, rząd chce stworzyć sobie dodatkową przestrzeń i pozwolić, aby czynniki stabilizujące cykl gospodarczy zadziałały automatycznie – stwierdził. Fed pompował balon, OFE do uważnej poprawki W opinii Marka Belki, związany z obawami o zakończenie przez Fed programu skupu aktywów Quantitative Easing odpływ środków z rynków wschodzących nie będzie oznaczać katastrofy. – To jedynie wypuszczanie powietrza z balona, który QE napompowało. Sądzę, że to pozytywne zjawisko. W odpływach środków z Polski nie ma nic alarmującego – dodał. Komentując zmiany w systemie emerytalnym i OFE, szef NBP zgodził się z koniecznością reform, lecz zaznaczył, że powinny być przeprowadzane w sposób minimalizujący wahania na rynkach kapitałowych. Na koniec Belka stwierdził, że „decyzja o przystąpieniu do strefy euro będzie decyzją polityczną” i będzie ją można podjąć dopiero, kiedy unia walutowa znów stanie na nogi Czytaj dalej ...

Duża inflacja we Włoszech

We Włoszech gwałtownej podwyżce niektórych cen towarzyszy spadek popytu na artykuły i usługi, które podrożały Podobnie jak nie ma jednej odpowiedzi na pytanie: co było pierwsze, jajko czy kura, nikt tam nie umie powiedzieć, co jest skutkiem, a co przyczyną. Wózek w supermarkecie jedzie dziś sam i coraz trudniej go dogonić. Tak w obrazowy sposób stowarzyszenia konsumentów komentują najnowsze dane głównego urzędu statystycznego na temat inflacji. Szacuje się, że z powodu kolejnego wzrostu cen statystyczna włoska rodzina złożona z trzech osób do końca roku wyda dodatkowo od 419 do 604 euro. Szczególną irytację wywołał fakt, że w ciągu jednego miesiąca, od maja do czerwca, o siedem procent podrożały warzywa i owoce, a aż o ponad dwanaście wczasy i wycieczki, oferowane przez biura podróży. W tym samym czasie ceny biletów lotniczych wzrosły o blisko sześc procent, a na promy o trzynaście. Staniały jedynie bilety kolejowe. Organizacje broniące interesów konsumentów twierdzą że było to możliwe, ponieważ fikcją jest we Włoszech konkurencja w takich branżach, jak turystyka i przewozy, a także na rynku żywności. Czytaj dalej ...

Koszty pracy w Polsce – czy da się obniżyć?

„Nie można obniżać kosztów pracy, gdyż pieniądze ze składek i podatków wydawane są na ważne cele społeczne, m.in. zabezpieczenie interesów samych pracowników”. Czy to stwierdzenie jest prawdą, czy tylko powtarzanym sloganem, który nie ma żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości? Praca w Polsce jest bardzo kosztowna, m.in. z racji istnienia wielu funduszy, których głównym zadaniem jest dotowanie pracy. Jednym z takich archaicznych rozwiązań jest Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Często firmom będących w kiepskiej kondycji finansowej zaczyna brakować pieniędzy na pokrycie składek do funduszy, których celem jest przeciwdziałanie niekorzystnym zmianom na rynku pracy. Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych został powołany w 1994 roku. W tych czasach likwidowano setki państwowych zakładów pracy. Zadaniem tego funduszu było i jest zaspokojenie roszczeń pracowników, którzy na skutek upadłości pracodawcy, nie otrzymali wynagrodzeń. Obecnie składka do FGŚP stanowi 0,1% wynagrodzenia. Teoretycznie jest to część kosztów „leżących po stronie pracodawcy”. Pracownik nie widzi tego kosztu na pasku z wynagrodzeniem, co wcale nie oznacza, że szef nie musi go uwzględniać w firmowym funduszu przeznaczonym na płace. To jeden z elementów oszukiwania pracowników, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak duże koszty podatkowe i składkowe należy ponieść, by wypłacić im pensje netto. Koszty te ponosi pracownik, bo przecież nikt w prywatnym sektorze nie zdecyduje się na zatrudnienie osoby, której praca nie będzie przynosić korzyści wyższych niż wypłacana mu pensja. Ile zachomikowaliśmy? Chociaż 0,1% wynagrodzenia brutto nie wydaje się dużą kwotą, ale gdy zatrudnia się więcej pracowników, to stają się odczuwalne. Obecnie FGŚP Czytaj dalej ...

WIG20 przebił 2300 pkt. PGE najtańsza w historii

Ostatnią w tym tygodniu sesję WIG20 zakończył wzrostem o 1,04 proc. co pozwoliło mu wyjść ponad 2300 pkt. Głównemu warszawskiemu indeksowi najbardziej ciążyły akcje Polskiej Grupy Energetycznej. Na zakończeniu piątkowych notowań WIG20 sięgnął poziomu 2302,81. Tym samym na koniec dnia poziom 2300 pkt. został przekroczony po raz pierwszy od 19 czerwca. W sumie w ciągu trzeciego wzrostowego tygodnia z rzędu WIG20 wzrósł o 2,2%. Wśród spółek wchodzących w skład głównego indeksu warszawskiej giełdy na wartości traciło dziś 6 podmiotów. Wśród nich najgorzej radziły sobie akcje PGE (-3,33%), które przy cenie 14,50 kończą sesje najniżej w historii. Po rosnącej stronie rynku pozytywnie wyróżniały się Kernel (3,23%) i Asseco Poland (2,36%), a także JSW (2,34%), która zawróciła z notowanych w ostatnich tygodniach historycznych minimów. Na uwagę zasługiwały także walory KGHM (1,96%), którym w ruchu w górę nie przeszkadzały nawet spadające ceny miedzi ani niepokojące doniesienia o słabszym od oczekiwań wzroście PKB w Chinach. Ostatni dzień rynkowego tygodnia przyniósł też rekomendacje dla miedziowego giganta autorstwa UBS („neutralnie”) i Bank of America („poniżej rynku”). Czytaj dalej ...

Węgrzy podnoszą podatki – rząd łata dziurę budżetową

Od 1 sierpnia na Węgrzech wzrasta podatek od transakcji finansowych, opłaty za rozmowy telefoniczne oraz opłaty za prawa do eksploatacji górniczej. Rząd usiłuje w ten sposób załatać dziurę budżetową i utrzymać deficyt poniżej granicy wyznaczonej przez UE. Podwyżki ogłoszono w poniedziałek. Agencja Reuters pisze, powołując się na analityków, że będą one warte ok. 100 miliardów forintów (ok. 460 mln USD). Komisja Europejska zapowiedziała w zeszłym miesiącu, że planuje zdjąć z Węgier procedurę nadmiernego deficytu; pozytywnie oceniono starania Budapesztu o sprowadzenie deficytu budżetowego do poziomu poniżej 3 proc. PKB. Unijną procedurą nadmiernego deficytu obejmowane są kraje UE, których deficyt przekracza 3 proc. PKB. Za niezastosowanie się do zaleceń i terminu ograniczenia deficytu krajom strefy euro grożą sankcje finansowe; krajom spoza strefy euro może być zawieszony dostęp do funduszy unijnej polityki spójności. Podatek od transakcji finansowych rośnie na Węgrzech z 0,3 proc. do 0,6 proc. (z 0,2 proc. do 0,3 proc. w przypadku przelewów). Minister gospodarki Mihaly Varga przyznał, że środki, po które sięgnięto wcześniej w tym roku, by ograniczyć wydatki budżetowe, mogą się okazać niewystarczające, by w pełni uniknąć sankcji Brukseli za nadmierny deficyt, ponieważ najniższa od 38 lat inflacja powoduje spadek wpływów z tytułu podatków. Varga podkreślił, że na obecne podwyżki zdecydowano się głównie po to, by zapewnić, że Węgry uwolnią się od procedury nadmiernego deficytu. Ostateczna decyzja KE w tej sprawie jest oczekiwana w tym tygodniu. Minister powiedział, że związek banków zaakceptował rządowe propozycje dotyczące podwyżek. Reuters odnotowuje, że większość kosztów z tytułu wprowadzonego w zeszłym roku podatku od Czytaj dalej ...

Kolejne rządy przyczyniły się do wzrostu długu publicznego

Zaniechania kolejnych rządów, które nie dokończyły reformy emerytalnej, przyczyniły się do wzrostu długu publicznego – wskazują eksperci. Oceniają, że rządowy raport nt. funkcjonowania systemu emerytalnego nie będzie podstawą do rzetelnej dyskusji. Z raportu na temat funkcjonowania systemu emerytalnego, do którego dotarła PAP, wynika, że im wyższy będzie udział OFE w składce emerytalno-rentowej, tym wyższe jest prawdopodobieństwo przyszłego wzrostu podatków, ze względu na wyższe koszty obsługi długu. Jak napisano w raporcie, „nie ma więc podstawy, aby przypuszczać, że w przyszłości składki emerytalne będą musiały zostać podwyższone, jeśli składki do OFE będą wcześniej zmniejszone”. Autorzy raportu wskazują również, że wyższy udział OFE w składce można by zbilansować wyższą łączną składką emerytalno-rentową lub wyższymi podatkami, jednak wpłynęłoby to negatywnie na wzrost gospodarczy. Doradca zarządu Konfederacji Lewiatan Jeremi Mordasewicz ocenił, że raport zakłada, że gdyby rząd nie przesyłał części naszej składki do OFE, tylko do ZUS na finansowanie bieżących emerytur, deficyt, a w konsekwencji dług publiczny, byłby znacznie mniejszy. Dodał, że to założenie jest niewłaściwe. „Doświadczenie całego okresu transformacji pokazało, że wszystkie kolejne rządy tolerowały deficyt budżetowy na poziomie powyżej 4 proc. W okresie najlepszej koniunktury deficyt ten był w okolicach 3 proc. Tak było przed, jak i po wprowadzeniu reformy emerytalnej, czyli niezależnie od tego, czy składki do OFE wpływały, czy nie i jaka była ich wysokość” – powiedział. Mordasewicz przypomniał, że z całego zadłużenia systemu ubezpieczeń społecznych tylko 1/7 wynika z transferu składek do OFE. Jego zdanie Czytaj dalej ...

Majowe najdroższe domeny internetowe

W maju nie brakowało ciekawych transakcji na rynku domen internetowych. Właściciela zmieniły takie adresy jak: lawyer.pl, skyfly.pl czy aukcje.org. Za 20 najdroższych domen zapłacono łącznie 133 473. Największą kwotę udało się uzyskać właścicielowi adresu garnki.pl. Wspomniana domena została sprzedana za kwotę 12650 euro(około 53 000 zł). Transakcja została przeprowadzona za pośrednictwem międzynarodowej platformy handlu domenami sedo.com. Po wpisaniu adresu w przeglądarce użytkownika wita oferta garnków ze sklepu Prezenty.pl. Druga w zestawieniu domena szukaj.com również znalazła nabywcę na witrynie sedo.com. Nowy właściciel wyłożył kwotę 4000 dol (około 12 600 zł). Pod domeną funkcjonuje obecnie wyszukiwarka. Ostatnie miejsce podium przypadło sprzedaży dwuliterówki cg.pl za kwotę 10110 zł. Adres nie znalazł jeszcze wykorzystania w sieci. Za pierwszą trójką zestawienia znalazła się sprzedaż domeny mat.pl. Strony transakcji uzgodniły cenę na poziomie 9 600 zł. Nowy właściciel domeny businessclass.pl zgodził się zapłacić 6 240 zł. Adres został przekierowany na serwis w szwedzkiej domenie Businessclass.se. Domena lupiez.pl została sprzedana za kwotę 3 440 zł. Pod adresem na tą chwilę wyświetlają się linki reklamowe. Podobnie rzecz się ma z domeną maliny.pl, która znalazła nabywcę za kwotę 1 750 zł. Nie wykorzystany do tej pory jest również adres aukcje.org sprzedany za cenę 1 500 zł. Zestawienie 20 najdroższych domen maja zamyka sprzedaż adresy taniestrony.pl. Strony transakcji uzgodniły cenę na poziomie 1100 zł. Warto wspomnieć, że wedłu serwisu Cenydomen.pl w maju miała miejsce sprzedaż domeny grydladzieci.pl za cenę 156 000 zł. Redakcji MamBiznes.pl nie udało się jednak potwierdzić tej kwoty dlatego nie uwzględniliśmy w Czytaj dalej ...