Gospodarka będzie radzić sobie lepiej niż przewiduje NBP – Marek Belka

W wypowiedzi dla agencji Reuter’s, Marek Belka stwierdził, że ostatnie przewidywania NBP wcale nie muszą się ziścić. Zdaniem Belki, przedstawiona projekcja jest „dosyć pesymistyczna”, a polska gospodarka „będzie radziła sobie lepiej”.

– Wewnętrzna dynamika polskiej gospodarki zaczyna się materializować. Polska jest coraz bardziej konkurencyjna, co widać po naszym eksporcie. Rozmiary konsolidacji budżetowej są ograniczane – dodał prezes NBP.

Zdaniem Marka Belki, rząd Donalda Tuska może pozwolić sobie na poluzowanie sztywnej dyscypliny wydatkowej. Taki wariant wymagałby zmiany limitów deficytu budżetowego i długu publicznego. Według szefa polskich władz monetarnych taki krok byłby uzasadniony, ponieważ zaciskanie pasa niesie zagrożenia dla rozwoju.

– Rozumiem, że ze względu na obecne spowolnienie, rząd chce stworzyć sobie dodatkową przestrzeń i pozwolić, aby czynniki stabilizujące cykl gospodarczy zadziałały automatycznie – stwierdził.

Fed pompował balon, OFE do uważnej poprawki

W opinii Marka Belki, związany z obawami o zakończenie przez Fed programu skupu aktywów Quantitative Easing odpływ środków z rynków wschodzących nie będzie oznaczać katastrofy.

– To jedynie wypuszczanie powietrza z balona, który QE napompowało. Sądzę, że to pozytywne zjawisko. W odpływach środków z Polski nie ma nic alarmującego – dodał.

Komentując zmiany w systemie emerytalnym i OFE, szef NBP zgodził się z koniecznością reform, lecz zaznaczył, że powinny być przeprowadzane w sposób minimalizujący wahania na rynkach kapitałowych.

Na koniec Belka stwierdził, że „decyzja o przystąpieniu do strefy euro będzie decyzją polityczną” i będzie ją można podjąć dopiero, kiedy unia walutowa znów stanie na nogi